fbpx

Jedz kiszonki! Dlaczego warto kisić wszystkie warzywa, nie tylko kapustę i ogórki?

Każdy z nas jadł kiszoną kapustę i ogórki, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kisić można praktycznie wszystko, a proces ten uszlachetnia nasz produkt. Dowiedz się dlaczego i jak to działa.

 

Dlaczego kiszenie jest dla nas tak korzystne?

Kisząc warzywa, czynimy je bardziej biodostępnymi, rozmnażamy bakterie tlenowe, a dokładnie probiotyki. Dzieje się to dzięki procesowi fermentacji, w którym wytwarzany jest kwas mlekowy. Są to niezwykle ważne szczepy bakterii, odpowiedzialne za chronienie nas przed chorobami, wzmacniając system obronny naszego organizmu oraz oczyszczanie go. Jest to bardzo istotne dla naszego zdrowia, ponieważ 80% komórek układu odpornościowego jest położonych właśnie na ścianach jelit. Można więc stwierdzić, że to czy chorujemy, zależy przede wszystkim od tego, co jemy.

 

Witaminy i minerały uzyskiwane przez proces kiszenia, który znany jest od tysięcy lat.

 

Dzięki kulturom bakterii, wytworzonym w procesie fermentacji, nasze warzywa zyskują witaminy i minerały. W szczególności można tu wyróżnić bogactwo witaminy C. Kiszenie nie tylko namnaża jej wytwarzanie, ale jedząc kiszonki, hamujemy jej wydalanie z organizmu. Właściwości te znane są już od dawna, a procedura tego sposobu obróbki, znana jest od tysięcy lat. Średniowieczni odkrywcy, zapobiegali szkorbutowi, czyli chorobie wywołanej niedoborem witaminy C, poprzez właśnie zabieranie na swoje wyprawy kiszoną kapustę.

 

Ale kiszonki to nie tylko bogactwo witaminy C. Znajdziemy w nich także witaminy z grupy B, witaminę A, E, dużo substancji antybiotycznych, enzymy magnez, wapń, fosfor, czy potas. Bakterie kwasu mlekowego, powstające podczas kiszenia, odgrywają także ważną rolę w syntetyzowaniu witaminy K.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/11/Pickled_Vegetables.JPG

Inne korzyści płynące z jedzenia kiszonek, w szczególności dla sportowców na dietach roślinnych.

 

Kiszonki to świetny pokarm dla sportowców na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, którzy jedzą duże ilości strączków, przez co są narażeni na niestrawność i wzdęcia lub po prostu dla tych, którzy mają problemy z trawieniem. Dzięki fermentacji, warzywa czynią pochłaniane przez nas białko bardziej strawnym i biodostępnym, regulują metabolizm i ułatwiając trawienie. Pożywienie jest wtedy lepiej przyswajane przez nasz organizm, dzięki bakteriom probiotycznym. W efekcie, możemy zjeść mniej protein, a do naszego organizmu przyswoi się ich więcej.

 

Zalety kiszonek przy odchudzaniu.

 

Kiszonki to także bardzo niskokaloryczny produkt, świetnie sprawdzający się szczególnie przy dietach odchudzających. W czasie fermentacji bowiem nasza żywność traci kalorie. To skutek spadku zawartości cukru i zwiększenia ilości wody, ponieważ w czasie kwaszenia, pod wpływem bakterii mlekowych, dochodzi do przekształcenia cukru w kwas mlekowy. Ale to nie wszystko. Wszystkie warzywa zawierają przecież sporo błonnika, który daje poczucie sytości, co oczywiście sprzyja zachowaniu prawidłowej wagi.

 

Kiszenie – idealny sposób na konserwację żywności.

 

Nie zapominajmy, że kiszenie także świetny sposób na konserwację żywności. Dzięki temu, możemy mieć dostęp do świetnej jakości warzyw cały rok, bez względu na porę roku. Nasze warzywa nie tracą przy tym wartości odżywczych, a przecież wręcz przeciwnie.

https://legionathletics.com/wp-content/uploads/2016/07/opening-pickle-jar.jpg.pagespeed.ce.7gGUYBhxNs.jpg

Jak robić kiszonki? Nic prostszego, zrób to sam!

 

Nie kupuj kiszonek w sklepach. Aby czerpać jak największe bogactwo witamin i minerałów, zrób je sam. Zajmie Ci to dosłownie 10 minut! Robiona przemysłowo kiszona kapusta, czy ogórki (bo w sklepach widzimy tylko te kiszonki), zazwyczaj zawierają środki konserwujące. Do przetworów dodaje się np. jeden szczep bakterii, albo inne substancje, które przyśpieszają proces fermentacji. Takie produkty mają o wiele mniej walorów zdrowotnych niż te, gdzie proces fermentacji przebiega w sposób naturalny.

 

Najlepiej pokroić warzywa wedle uznania, na takie porcje jakie chcemy. Niepodzielone spowodują, że proces kiszenia będzie o wiele dłuższy. Możemy mieszać warzywa, bo wtedy otrzymamy mieszankę różnych witamin i minerałów oraz ciekawy aromat. Używamy do tego słoików (szkła) lub naczyń z kamionki, a jeśli mamy możliwość najlepiej glinianych, ponieważ bakterie probiotyczne będą się w nich jeszcze lepiej namnażać. Unikamy naczyń z metalem, by uniknąć brzydkiego zapachu oraz procesu utleniania.

 

Najlepiej zalać nasze naczynie z warzywami wodą niechlorowaną, ponieważ chlor zabija bakterie. Dobrze byłoby użyć wodę źródlaną lub ewentualnie mineralną z butelki. Wszystkie warzywa powinny być przykryte zalewą. Do tego dodajemy sól, najlepiej himalajską, która doda nam dodatkowych minerałów – jedną łyżkę na kilogram warzyw lub litr wody. Na końcu dodajemy bardzo mile widziane dodatki, np. koper, liść laurowy, ziele angielskie czosnek, chrzan, pieprz, chili. A jeśli jeszcze chcemy ulepszyć swoją kiszonkę, możemy dolać dosłownie łyżeczkę żurku lub owoce jałowca, co w bardzo dużym skrócie tłumacząc, nasili rozmnażanie się zdrowych bakterii, a zahamuje namnażanie tych złych. Nasze jeżyny będą gotowe do zjedzenia już po 3 dniach od zakręcenia w słoiku.

 

Co z wodą pozostałą po kiszonkach?

 

Pamiętajcie, że wody po kiszonkach nigdy nie wylewamy! Bogactwo witamin i minerałów tkwi nie tylko w ukiszonych warzywach. Ten płyn świetnie nada się po prostu do picia jako prozdrowotny napój, czy ,,lek” dla osób cierpiących na tzw. zespół objawów dnia drugiego, albo do oczyszczania kupnych (pryskanych) warzyw (i nie tylko).

http://www.digitiser2000.com/uploads/4/0/6/6/40667199/5181262_orig.jpg

Mam nadzieję, że przekonałem Cię do kiszenia i będziesz cieszyć się z korzyści, które płyną z tego procesu. Jeśli spodobała Ci się ta dawka wiedzy, daj znać w komentarzu i podziel się z nią ze znajomymi.

 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o temacie fermentacji i probiotyków, przeczytaj ,,Cultured Food for Health: A Guide to Healing Yourself with Probiotic Foods” – Donna Schwenk oraz ,,The art. Of fermentation” – Sandor Ellix Katz.

 

Pragnę poinformować Cię, że Zgodnie z art. 13 ust. 1−2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 (tzw. RODO), zapewniamy bezpieczeństwo danym, które są przetwarzane w ramach działania naszej strony. Klikając „Akceptuję” lub zamykając okno, zgadzasz się na warunki przetwarzania swoich danych osobowych wyrażone w Polityce prywatności.
Podziel się moim wpisem na Facebooku!
0 Points


29 komentarze w “Jedz kiszonki! Dlaczego warto kisić wszystkie warzywa, nie tylko kapustę i ogórki?”

  1. Magdalena pisze:

    Jakoś nie umiem się przekonać do innych kiszonych warzyw niż ogórki i kapusta (tę ostatnią zjadam nałogowo w moim ulubionym toruńskim wege barze). Ale chyba spróbuję ukisić coś innego z warzyw dostępnych na mojej działce.
    Pozdrawiam.
    PS “Nasze jeżyny będą gotowe do zjedzenia już po 3 dniach od zakręcenia w słoiku.” chyba wkradł się ‘babol’ panie Adamie 😉 Pewnie miało być ‘jarzyny’? 😉

    1. Adam pisze:

      Oczywiście. Hah. Dziękuję za spostrzegawczość. Pozdrawiam!

      1. Anna. pisze:

        A ja kroję w wieku marchew, kapustę, seler i z nacią i pietruszkę z nacią. Solę w garnku dwiema łyżkami soli, mieszam i zostawiam. W między czasie wyrzucam pestki z żółtej podłużnej papryki i nadziewane lą mieszanką warzywną. Papryki przykrywam kapturkiem z ogonkiem z końcówki papryki Zalewam solanką łyżkę soli na litr wody i zostawiam. Muszę w garnkach glinianych. Obciążam tależem i kamieniami. Dodaję do obiadu pokrojoną z odrobiną oliwy z oliwek.

    2. Wojtek pisze:

      Polecam spróbować z pomidorami. Kiedyś zrobiłem przy ogórkach słoik na próbę. Wyszły przepyszne. A zupa z kiszonych pomidorów była obłędna.

      1. Adam Kuncicki pisze:

        Super pomysł! Aż mnie ochota naszła. 🙂

    3. Inka pisze:

      Ja kiszę brukselkę razem z marchwią , pietruszką i selerem. I z tego wszystkiego najlepszy …. SELER!!!!

  2. Wojtek pisze:

    Witaj Adamie!, mam pytanie zrobiłem zakwas z buraków zgodnie z przepisem i po 6 dniach wyszła mi kisielowa gęsta woda z buraków.. wiesz może co jest przyczyna? I czy można te same buraki zalać ponownie? Albo może masz swój sprawdzony przepis?;) pozdrawiam!

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Oj to prawdopodobnie albo za mało soli, albo za dużo wody i za mało buraków. Pamiętaj o tym, że musi być łyżka soli na litr wody, a warzywa muszą wypełniać całą wodę. 🙂 Pozdrawiam!

  3. Aga pisze:

    W tekście nie jest podane: czy zalewamy zimną wodą? Buraki faktycznie zalewam letnią wodą, ale ogórki wrzątkiem. Co z pozostałymi warzywami? Ciepła czy zimna?

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Oj na pewno nie gorąca! Letnia woda. Temperatura pokojowa. 🙂

      1. Magda pisze:

        A jak zawekowac słoik zalany letnią wodą? Czuję obawę, że tak zalewając warzywa zwyczajnie się zepsują.

    2. Halisia pisze:

      Ja ogórki również zalewam wrzątkiem, od wielu lat tak robię.

      1. Maciej Wilewski pisze:

        W lutym byłem w Australii u znajomych, a ze tam było lato to kisilismy ogórki i oni też zalewają wrzątkiem co dla mnie było czymś zupełnie nowym. Moja zalewa ma zawsze temperature pokojowa.

  4. Bibianna pisze:

    Kisimy w zakręconym słoiku czy pod gazą?

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Nie ma to wielkiej różnicy. Ja w słoiku. 🙂

  5. ela pisze:

    Nie wszystkie warzywa mozna mieszac w kiszeniu .Niektore nie współgraja.

  6. Kasia pisze:

    Czy mozna ukisic warzywa takie jak bakkazan albo cukinia albo ogolnie warzywa, ktore normalnie gotuje/smaze przed zjedzeniem? I czy po ukiszeniu mozna je zjesc “prosto ze sloika”?

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Oczywiście, że tak! Są przepyszne. 🙂

  7. maciej pancerny pisze:

    Polecam kiszone buraki z czosnkiem

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Codziennie piję zakwas z takich buraczków. 🙂

      1. Dila pisze:

        ja co rok kiszę pomidory dodaje marchew, czosnek, cebulę ale pyszne

        1. Adam Kuncicki pisze:

          Pyszności. 🙂

      2. Ela Błaszczyk pisze:

        Ja kisze czosnek, ząbki,woda solona,letnia i koper,pyszny i nie tak ostry jak surowy.Trzeba poczekać tydzień,dwa i w temperaturze pokojowej.Co wujek to dorzucam kolejne ząbki taki ukiszony stoi cała zimę w lodówce.Pys,my a i mnie wychodzi zielony

        1. Adam Kuncicki pisze:

          Mniam! 🙂

        2. Wujaszek Tom pisze:

          Czosnek przed kiszeniem należy blanszować.

  8. Irena pisze:

    W trakcie pobytu w Rumunii miałam okazję próbować przeróżne kiszonki np kiszone owoce. Kiszone winogrona są super. Coś nieprawdopodobnego jak to smakuje… Oni kisza dosłownie wszystko.

    1. Adam Kuncicki pisze:

      Zgadza się. U nas w Polsce jest to mało znane, ale kisić można również owoce. 🙂

  9. Magda pisze:

    A jak zawekowac słoik zalany letnią wodą? Czuję obawę, że tak zalewając warzywa zwyczajnie się zepsują.

Pozostaw odpowiedź Adam Kuncicki Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *