Wady i zalety budowania sylwetki na diecie roślinnej.

Kuncicki

Jestem ogromnym zwolennikiem diety składającej się z nieprzetworzonych produktów roślinnych. Uważam, że jest ona świetna dla każdego i sprawdzi się nawet w najbardziej wymagającym sporcie pod kątem odżywiania, jakim jest oczywiście kulturystyka. Jednak jak każdy inny sposób żywienia, ma on w sobie wady i zalety, z których nie każdy zdaje sobie sprawę. Dlatego dziś postanowiłem opisać swoje obserwacje, które płyną z połączenia weganizmu ze sportami sylwetkowymi, bądź po prostu siłownią, czy fitness.

 

ZALETY:

 

  • Szybciej zrobisz formę i nie zalejesz się tak podczas robienie masy.

 

Dla mnie to największa zaleta tego sposobu odżywiania. Dieta składająca się z nieprzetworzonych produktów roślinnych zawiera bardzo dużo błonnika, który odpowiada za sytość. Poza tym, dania o tej samej wartości kalorycznej są większe objętościowo od konwencjonalnych. Dlatego możemy przyjmować mniej kalorii, najadając się tak samo. W rezultacie szybciej pozbywamy się zbędnych kilogramów i trudniej się zalać tłuszczem w okresie budowy masy. (przeczytaj: Dlaczego warto jeść fasole i inne strączki?)

 

  • Szybciej się zregenerujesz i będziesz mieć więcej energii.

 

Wile sportowców na diecie roślinnej, twierdzi że główną jej zaletą jest szybsza regeneracja oraz większa ilość energii w ciągu dnia. Zamiana zdrowszego źródła białka, np. połączenia strączków i zbóż, zamiast mięs, ma tu duże znaczenie. Poza wyższą gęstością odżywczą tej grupy pokarmów, nasz organizm lepiej je trawi, przez co lepiej się czujemy i nasz organizm sprawniej funkcjonuje. To także zasługa tego, że z reguły po wyeliminowaniu produktów odzwierzęcych, bardziej doceniamy i chętniej sięgamy po warzywa i owoce, pełne witamin i minerałów, np. azotanów, które mogą dać efekty porównywalne nawet do dopingu. (przeczytaj: Sok z buraków jako środek dopingujący)

26906675_392917217796262_2100965986_o-1024x536

  • Twoja dieta będzie tańsza.

 

Dieta kulturysty to z reguły spory wydatek. Niektórzy mylnie twierdzą, że przejście na dietą roślinną będzie ich dodatkowo wiele kosztować. To kolejny stereotyp. Racją jest, że znaczek ,,Vegan” na produkcie prawie zawsze jest jednoznaczny z tym, że trzeba za niego zapłacić dwa razy więcej niż za konwencjonalny. Jednak zawsze są to przetworzone artykuły. Najzdrowsza i najbardziej wartościowa dieta ogranicza je do minimum lub eliminuje całkowicie. Tak więc osoba odżywiająca się nieprzetworzonymi produkty roślinnymi zapłaci za swoje jedzenie najmniej. Wystarczy porównać ceny, np. mięsa – 10-50zł/kg do soczewicy – ok.10zł/kg. Jest to logiczne, ponieważ aby zjeść np. krowę, ona sama najpierw musi jeść rośliny, by urosnąć, więc jej cena musi być wyższa.

 

WADY:

 

  • Jeśli jesteś typowym ektomorfikiem, może być Ci trudniej nabrać masy.

 

Ta ogromna zaleta diety roślinnej dla niektórych może się okazać drobną przeszkodą dla innych. Osoby wiecznie chude, chcące przytyć najczęściej nie potrafią dobrze skomponować swojego jadłospisu, tak by rosnąć. Ale oczywiście wystarczy wiedzieć jak prawidłowo ułożyć dietę. W takim przypadku należy wybierać produkty wysokokaloryczne, z niewielką ilością błonnika, np. tempeh, jako źródło białka, ryż źródło węglowodanów i olej, źródło tłuszczu. Tracimy tu troszkę na wartości naszej diety, ponieważ jemy produkty zawierające mniej witamin i minerałów, jak ryż, zamiast kaszy, czy olej, zamiast całych nasion, ale o wiele łatwiej to przyswoimy. Do tego warto podjadać roślinne bomby energetyczne jak masło orzechowe, daktyle, albo produkty bardziej przetworzone, mniej zdrowe, np. oreo, czy vegab, co od czasu do czasu też nie zaszkodzi, a przyspieszy wzrost masy.

 

  • Musisz uważać, aby nie przesadzać z błonnikiem.

 

Błonnik znajduje się tylko w roślinach. Łatwo się więc domyśleć, że w diecie roślinnej jest go pod dostatkiem. Jednak to, co jest ogromną zaletą, czasami może nam zaszkodzić. Nietrudno jest go zjeść za dużo, co kończy się wzdęciami i problemami gastrycznymi. Poza gorszym samopoczuciem i dyskomfortem, pompuje się nasz brzuch, przez co powiększa się nasza talia, a oczywiście każdy chce mieć ją jak najwęższą. Na szczęście wystarczy ograniczyć jego ilość i po problemie. Częściej wybieraj ryż, zamiast kasz, a tofu, zamiast strączków i kiszonki, zamiast świeżych warzyw oraz więcej się ruszaj.
(przeczytaj: Przestań mieć problemy z trawieniem strączków!)christmas.1-768x558

 

  • Decydując się na start w zawodach, będzie Ci trudniej zrobić ketozę.

 

Jeśli w ogóle kiedyś podejmiesz decyzję o starcie w zawodach i zdecydujesz się przeprowadzić ketozę, czyli jeść samo białko, będzie Ci nieco trudniej. Oczywiście nie jest to konieczne i sam tego nie robię, ale niewiele jest produktów roślinnych, które zawierają wyłącznie proteiny. Cała lista to produkty sojowe jak tofu i tempeh, a poza tym seitan i odżywki białkowe. Jednak dla chcącego nic trudnego, jeśli bardzo będziesz chciał/a, znajdziesz sposób.

 

Podsumowując, jak widzicie, nie ma tu żadnego problemu z białkiem, jak niektórym się wydaje – zarówno jeśli chodzi o jego ilość, jak i o zawartość wszystkich aminokwasów. To mit, że z roślin nie da się dostarczyć dużej ilości protein, czy że nie są one pełnowartościowe. Aby uzyskać pełen profil aminokwasów, wystarczy łączyć odpowiednio produkty, np. zboża ze strączkami lub dołączać do swoich dań komosę ryżową, albo produkty sojowe, jak tempeh.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety, myślę że plusy są o wiele większe. Minusy wynikają przede wszystkim z braku dostatecznej wiedzy i doświadczenia w diecie roślinnej.  Warto więc przynajmniej ograniczyć do minimum mięso i produkty odzwierzęce.