Jedz kiszonki! Dlaczego warto kisić wszystkie warzywa, nie tylko kapustę i ogórki?

never fade.1

Każdy z nas jadł kiszoną kapustę i ogórki, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kisić można praktycznie wszystko, a proces ten uszlachetnia nasz produkt. Dowiedz się dlaczego i jak to działa.

 

Dlaczego kiszenie jest dla nas tak korzystne?

 

Kisząc warzywa, czynimy je bardziej biodostępnymi, rozmnażamy bakterie tlenowe, a dokładnie probiotyki. Dzieje się to dzięki procesowi fermentacji, w którym wytwarzany jest kwas mlekowy. Są to niezwykle ważne szczepy bakterii, odpowiedzialne za chronienie nas przed chorobami, wzmacniając system obronny naszego organizmu oraz oczyszczanie go. Jest to bardzo istotne dla naszego zdrowia, ponieważ 80% komórek układu odpornościowego jest położonych właśnie na ścianach jelit. Można więc stwierdzić, że to czy chorujemy, zależy przede wszystkim od tego, co jemy.

 

Witaminy i minerały uzyskiwane przez proces kiszenia, który znany jest od tysięcy lat.

 

Dzięki kulturom bakterii, wytworzonym w procesie fermentacji, nasze warzywa zyskują witaminy i minerały. W szczególności można tu wyróżnić bogactwo witaminy C. Kiszenie nie tylko namnaża jej wytwarzanie, ale jedząc kiszonki, hamujemy jej wydalanie z organizmu. Właściwości te znane są już od dawna, a procedura tego sposobu obróbki, znana jest od tysięcy lat. Średniowieczni odkrywcy, zapobiegali szkorbutowi, czyli chorobie wywołanej niedoborem witaminy C, poprzez właśnie zabieranie na swoje wyprawy kiszoną kapustę.

 

Ale kiszonki to nie tylko bogactwo witaminy C. Znajdziemy w nich także witaminy z grupy B, witaminę A, E, dużo substancji antybiotycznych, enzymy magnez, wapń, fosfor, czy potas. Bakterie kwasu mlekowego, powstające podczas kiszenia, odgrywają także ważną rolę w syntetyzowaniu witaminy K.

 

Inne korzyści płynące z jedzenia kiszonek, w szczególności dla sportowców na dietach roślinnych.

 

Kiszonki to świetny pokarm dla sportowców na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, którzy jedzą duże ilości strączków, przez co są narażeni na niestrawność i wzdęcia lub po prostu dla tych, którzy mają problemy z trawieniem. Dzięki fermentacji, warzywa czynią pochłaniane przez nas białko bardziej strawnym i biodostępnym, regulują metabolizm i ułatwiając trawienie. Pożywienie jest wtedy lepiej przyswajane przez nasz organizm, dzięki bakteriom probiotycznym. W efekcie, możemy zjeść mniej protein, a do naszego organizmu przyswoi się ich więcej.

 

Zalety kiszonek przy odchudzaniu.

 

Kiszonki to także bardzo niskokaloryczny produkt, świetnie sprawdzający się szczególnie przy dietach odchudzających. W czasie fermentacji bowiem nasza żywność traci kalorie. To skutek spadku zawartości cukru i zwiększenia ilości wody, ponieważ w czasie kwaszenia, pod wpływem bakterii mlekowych, dochodzi do przekształcenia cukru w kwas mlekowy. Ale to nie wszystko. Wszystkie warzywa zawierają przecież sporo błonnika, który daje poczucie sytości, co oczywiście sprzyja zachowaniu prawidłowej wagi.

 

Kiszenie – idealny sposób na konserwację żywności.

 

Nie zapominajmy, że kiszenie także świetny sposób na konserwację żywności. Dzięki temu, możemy mieć dostęp do świetnej jakości warzyw cały rok, bez względu na porę roku. Nasze warzywa nie tracą przy tym wartości odżywczych, a przecież wręcz przeciwnie.

https://legionathletics.com/wp-content/uploads/2016/07/opening-pickle-jar.jpg.pagespeed.ce.7gGUYBhxNs.jpg

Jak robić kiszonki? Nic prostszego, zrób to sam!

 

Nie kupuj kiszonek w sklepach. Aby czerpać jak największe bogactwo witamin i minerałów, zrób je sam. Zajmie Ci to dosłownie 10 minut! Robiona przemysłowo kiszona kapusta, czy ogórki (bo w sklepach widzimy tylko te kiszonki), zazwyczaj zawierają środki konserwujące. Do przetworów dodaje się np. jeden szczep bakterii, albo inne substancje, które przyśpieszają proces fermentacji. Takie produkty mają o wiele mniej walorów zdrowotnych niż te, gdzie proces fermentacji przebiega w sposób naturalny.

 

Najlepiej pokroić warzywa wedle uznania, na takie porcje jakie chcemy. Niepodzielone spowodują, że proces kiszenia będzie o wiele dłuższy. Możemy mieszać warzywa, bo wtedy otrzymamy mieszankę różnych witamin i minerałów oraz ciekawy aromat. Używamy do tego słoików (szkła) lub naczyń z kamionki, a jeśli mamy możliwość najlepiej glinianych, ponieważ bakterie probiotyczne będą się w nich jeszcze lepiej namnażać. Unikamy naczyń z metalem, by uniknąć brzydkiego zapachu oraz procesu utleniania.

 

Najlepiej zalać nasze naczynie z warzywami wodą niechlorowaną, ponieważ chlor zabija bakterie. Dobrze byłoby użyć wodę źródlaną lub ewentualnie mineralną z butelki. Wszystkie warzywa powinny być przykryte zalewą. Do tego dodajemy sól, najlepiej himalajską, która doda nam dodatkowych minerałów – jedną łyżkę na kilogram warzyw lub litr wody. Na końcu dodajemy bardzo mile widziane dodatki, np. koper, liść laurowy, ziele angielskie czosnek, chrzan, pieprz, chili. A jeśli jeszcze chcemy ulepszyć swoją kiszonkę, możemy dolać dosłownie łyżeczkę żurku lub owoce jałowca, co w bardzo dużym skrócie tłumacząc, nasili rozmnażanie się zdrowych bakterii, a zahamuje namnażanie tych złych. Nasze jeżyny będą gotowe do zjedzenia już po 3 dniach od zakręcenia w słoiku.

 

Co z wodą pozostałą po kiszonkach?

 

Pamiętajcie, że wody po kiszonkach nigdy nie wylewamy! Bogactwo witamin i minerałów tkwi nie tylko w ukiszonych warzywach. Ten płyn świetnie nada się po prostu do picia jako prozdrowotny napój, czy ,,lek” dla osób cierpiących na tzw. zespół objawów dnia drugiego, albo do oczyszczania kupnych (pryskanych) warzyw (i nie tylko).

http://www.digitiser2000.com/uploads/4/0/6/6/40667199/5181262_orig.jpg

Kiszenie, a kwaszenie. To zupełnie co innego!

 

Jeśli jednak już nie masz wyboru i kupujesz słoik w sklepie, nie zapomnij aby był to produkt kiszony, nie kwaszony! Są to dwie kompletnie różne rzeczy, a producenci zwyczajnie idą na skróty, aby przyspieszyć sobie proces i obniżyć cenę. Kwaszenie polega na dodaniu kwasku cytrynowego oraz pasteryzacji, a my z tego procesu nie uzyskujemy żadnych korzyści zdrowotnych.

 

Mam nadzieję, że przekonałem Cię do kiszenia i będziesz cieszyć się z korzyści, które płyną z tego procesu. Jeśli spodobała Ci się ta dawka wiedzy, daj znać w komentarzu i podziel się z nią ze znajomymi.

 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o temacie fermentacji i probiotyków, przeczytaj ,,Cultured Food for Health: A Guide to Healing Yourself with Probiotic Foods” – Donna Schwenk oraz ,,The art. Of fermentation” – Sandor Ellix Katz.

23509056_1167347006698102_6111526683898065892_o.

Moja porcja kiszonych brokułów.