Jeden z najważniejszych suplementów na diecie roślinnej u osób trenujących siłowo.

fot_Pawel_Wolochowicz_20181005_10-11-13_J0A6790-Edit

Jednym z najważniejszych suplementów dla i wegetarian trenujących siłowo są według mnie aminokwasy, a szczególnie jeden z nich – leucyna. Powód jest taki, że rezygnując z produktów odzwierzęcych, bardzo ograniczamy jej źródła, a jej ilość w diecie jest niezwykle istotna, jeżeli chcemy zadbać o rozwój siły i muskulatury.

 

Leucyna jest najważniejszym aminokwasem dla naszych mięśni. W nietkniętych ilościach trafia do krwiobiegu, kierując się do tkanki mięśniowej. Tam w przeciwieństwie do innych aminokwasów zostaje w pełni wykorzystana, ponieważ nie jest utylizowana przez wątrobę, po absorpcji w jelitach.

 

Jest ona wyczuwana przez komórki mięśniowe za pośrednictwem kinazy mTOR (ssaczy cel rapamycyny). To kinaza białkowa aktywowana przez leucynę, która jest odpowiedzialna za anabolizm mięśni.

 

Tak więc, nie tylko zawartość białka w naszej diecie ma znaczenie, ale także jego zawartość aminokwasów, głównie leucyny i udowadniają to badania.

 

Świetnie pokazał to dr Layne Norton, który w swoim badaniu sprawdził anaboliczność różnych produktów, które różniły się zawartością leucyny.

https://www.fabrykasily.pl/upload/gallery/2016/06/id_5705_1465298637_1261x908.jpg

Badania pokazały, że wzrost leucyny zwiększa syntezę białek mięśniowych nawet niemal trzykrotnie!

 

Ponadto, Wg Dr Nortona aby uzyskać optymalną odpowiedź anaboliczną należy spożyć przynajmniej 3,2g leucyny w posiłku. Ta informacja jest także bardzo ważna. Spożycie dawki mniejszej, zamiast zapewnić połowę efektu, będzie najpewniej skutkowało zupełnym brakiem stymulacji mTOR, czyli brakiem uzyskania istotnej zmiany w anabolizmie (wzrostu) mięśni.

 

Dlatego dodatek leucyny do posiłku, który normalnie nie zawiera jej dużo, pomaga w normalizacji syntezy białek mięśniowych. I tak suplementacja krytykowanego w dzisiejszej branży fitness BCAA, zaczyna mieć sens, szczególnie dla osób na diecie roślinnej. Bo uzyskanie dużej ilości leucyny, przy eliminacji wszystkich produktów odzwierzęcych, szczególnie podczas okresu redukcyjnego, jest dość trudne.

 

A czy może być to odżywka białkowa, zamiast BCAA?

 

Nie spełni ona tak dobrze swojego zadania. Konwencjonalne BCAA zawiera aż połowę leucyny, czyli 50g w 100g produktu, a odżywia białkowa średnio 5 do 10 razy mniej. Białko w proszku lepiej pozostawić do tego, aby podnieść zawartość protein w naszej diecie, natomiast BCAA o wiele korzystniej sprawdzi się do samego zwiększenia leucyny.

 

Ja używam wegańskiego, bezkonkurencyjnego pod względem składu i smaku BCAA Sustain. Ostatnio w sklepie silaroslin.pl nie dość, że zwiększono opakowanie z 240g do 300g, to cena spadła o 30zł i dodano do niego kordyceps! Dodatkowo dostaniecie je 10% taniej z kodem rabatowym ADAM10. Zobaczyć je możecie tu: SUSTAIN.

https://silaroslin.pl/userdata/gfx/4f2696a20b012008a29ae83a7ae0dcb0.jpg