Wywiad z 17 letnim Adamem Kuncickim – zawodnikiem motocrossu.

fds

Jazda bez trzymanki.

 

Jedni wolą grać na komputerze, inni zaś spotkać się ze znajomymi. Jeden z uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Gębika w Kwidzynie, Adam Kuncicki, opowiedział mi o swoim wieloletnim już hobby.

 

Jest to mototcross. Bez względu na wiek, może uprawiać go każdy, kto tyle ma odpowiednią kondycje i ambicje.

 

Izabela: Jak i kiedy zaczęła się twoja przygoda z motocrossem?

 

Adam: Motocross trenuję od prawie 3 lat ale na motorach jeżdżę od 11 roku życia. Zaczynałem od małych motorków, później były coraz silniejsze. Kiedy mój 4 lata starszy kuzyn, Sebastian Kuncicki, zdobywca Pucharu Polski i Mistrzostwa Strefy Północnej, przewiózł mnie na swoim motocyklu, a potem dał się przejechać, od razu powiedziałem – ,,Ja też chcę!” Niedługo po tym, jak poczułem moc tego ,, demona mocy” sprzedałem 2 swoje motory i kupiłem krosa – Yamahę yz 125, a Sebastian został moim mentorem i szkoli mnie na przyszłego mistrza.

 

I: Motocross nie należy do najłatwiejszych sportów, wiele zależy od sprzętu ale najwięcej od zawodnika. Co uważasz za najtrudniejszy element w tej dyscyplinie?

 

A: Zgadzam się, jest to trudny sport. Wymaga od zawodnika ogromnej wytrzymałości, umiejętności skupienia się, ciągłego trenowania ale również dobrego motoru, jeśli chcemy wygrywać… Myślę, że nie ma tu określonej najtrudniejszej rzeczy. Dla każdego indywidualnie w tym sporcie jest coś trudnego. Dla kogoś może być to pewna bariera psychiczna, czyli strach a dla innego opanowanie motoru, czy problem z wytrzymałością fizyczną.

 

I: Gdybyś miał ,,sprzedać” ludziom zaczynającym ,,zabawę” w motocross tylko jedną radę, która twoim zdaniem pomogłaby im najbardziej przy uprawianiu tej dyscypliny. Jaka by to była rada?

 

A: Myślę, że najstosowniejszą radą dla amatora byłoby to, żeby ,,nie mylić odwagi z bezmyślnością „. Ponieważ granica pomiędzy tymi dwoma pojęciami jest bardzo wąska, a motocross to bardzo niebezpieczny sport. Trzeba pamiętać o tym, że motocykl jest od nas dużo silniejszy i jeżeli jeszcze nie do końca nad nim panujemy, popisy powinniśmy zostawić na później.

 

I: A Ty co najbardziej lubisz w motocrossie?

 

A: Najbardziej w tym sporcie podoba mi się adrenalina, smak zwycięstwa, ,,warkot ” silników oraz miny na twarzach ludzi, którzy często patrzą na nas (motorzystów) z podziwem i zdumieniem, podczas zawodów, czy treningów. To, co jest wyjątkowe w motocrossie to długie i wysokie skoki, które mi dostarczają najwięcej przyjemności z jazdy.

 

I: Co robisz poza jeżdżeniem na motocyklu, aby poziom Twojej jazdy wzrastał?

 

A: Najważniejsze jest to, aby utrzymywać dobrą formę. Mimo to, że jazda wydaje się być łatwa, prosta i przyjemna, to w rzeczywistości jest to strasznie męczące. Wymaga ogromnej wytrzymałości od zawodnika, aby w dobrym tempie dojechać do mety. Żeby zmniejszyć zmęczenia podczas wyścigu ciężko trenuję, prawie codziennie. Jeśli tylko mam czas biegam, jeżdżę na rowerze i chodzę na siłownie, czy gram z kolegami w piłkę.

 

I: Czy motocross jest bardzo kontuzyjnym sportem?

 

A: Tak, jest to ryzykowny, niebezpieczny i kontuzyjny sport. Dlatego przed każdą jazdą zakładam na siebie buty crossowe, nakolanniki, spodnie z ochraniaczami, pas nerkowy, buzer, nałokietniki, rękawice, stabilizator karku, kask i gogle. Strój ogranicza mi ruchy i męczy swoją wagą ale zapewnia ochronę. Mimo to, w tym sporcie często zdarzają się złamania i kontuzje.

 

I: Czy istnieje jakaś bariera wiekowa uniemożliwiająca uprawianie tego sportu? Czy jest on dla każdego?

 

A: Nie ma tu żadnej bariery wiekowej. Widziałem na zawodach maluchów mających po 4 lata, jak i weteranów po sześćdziesiątce. Znam osobiście pana, który ma pięćdziesiąt (kilka) lat i nadal wygrywa z młodymi motocrossowcami.

 

I: Dziękuje za wywiad. A więc, Droga Młodzieżo! Motocross to bez wątpienia świetna zabawa. To również sport, który wymaga od nas gibkości ciała, ale przede wszystkim odwagi. Motocross przyszedł do nas ze Stanów Zjednoczonych, gdzie jest bardzo powszechny. U nas cieszy się również dużym zainteresowaniem. Ta forma wyścigów motocyklowych, rozgrywana na specjalnie przeznaczonych do tego torach, to zabawa dla każdego i w każdym wieku. Wystarczy tylko się przekonać. Pamiętajmy jednak, że wystawieni jesteśmy na wielka próbę rozsądku i odwagi.

 

Wywiad z 28.03.2012: Izabela Szczygieł.

Zdjęcia: Oktawia Dziuba, Paulina Cieślak.

1234

Obraz 028

Obraz 092 - Kopia

13